W zamkniętym kalejdoskopie

Zielona Góra, 18.06.2010 r., Galeria Pro Arte ZPAP.

Organizatorzy: ZPAP, Galeria Pro Arte.

ex03pict01Big

Przyglądając się uważnie temu, na co patrzymy zdobywamy uczucie pewności, albo raczej pogłębiamy swoją niepewność. Poza pięcioma zmysłami dającymi nam podstawowe oparcie w otaczającym nas świecie posiadamy skarb najcenniejszy – rozum, który nie pozwala nam na przyjęcie postawy obojętnej. To dzięki niemu nie tylko żyjemy we wszechświecie, ale również wszechświat żyje w nas. Nauka pozwala nam zrozumieć, że jesteśmy zamknięci wewnątrz nieustannie obracającego się kalejdoskopu, w którym jedynym źródłem światła jest okienko wypełnione wciąż zmieniającymi się różnobarwnymi figurami. Do tego świata dostajemy się tylko raz w zupełnej ciemności i przez całe życie zbliżamy się do owego okna wiedzy bez możliwości zatrzymania i powrotu. Będąc zaś coraz bliżej niego widzimy i rozumiemy coraz więcej, ale tym samym rośnie nasze zwątpienie, uczymy się, zapisujemy zebraną wiedzę i budujemy z niej różne tradycje, które będą oparciem dla tych, których dni jeszcze nie nadeszły. Nikt nie ma władzy nad wyborem innego losu. J.R.R. Tolkien napisał: „Wszystkim, o czym możemy zadecydować jest to, jak wykorzystamy czas, który nam dano” (All we have to decide is what to do with the time that is given to us). Okno naszego kalejdoskopu ujawnia przed każdym z nas nieskończoną ilość ścieżek, na których końcach wznosi się ogromny, monumentalny, kryształowy gmach. Kiedy tylko zbliżamy się do takiej nienaruszonej twierdzy, rozsypuje się ona i znika na naszych oczach, a w jej miejscu pojawia się kolejne rozdroże. Podążając zaś kolejną drogą dysponujemy już bogatszym doświadczeniem i wiedzą, ale musimy uważać, aby nie spaść w otchłań…

Malowane przeze mnie obrazy stanowią zapis z mojej własnej podróży poprzez nasz wspólny kalejdoskop i odzwierciedlają moje spostrzeżenia w sposób analityczny. Zarówno w sztuce jak też w życiu intelekt, czyli rozum i doświadczenie są dla mnie ważniejsze od instynktu pochodzącego jedynie od czystych wrażeń zmysłowych, które mimo wszystko są konieczne dla zadawania kolejnych pytań. Każdy z moich obrazów jest rodzajem węzła lub rozdroża, czasami następującym po poprzednim, czasami skierowanym w inne rejony, jednak znajdującym się zawsze na wybranym przeze mnie szlaku. Nie dokonuję jedynie odtwarzania otaczającego mnie świata, lecz przedstawiam w charakterze metaforycznym napotkane na swojej drodze zagadnienia. Tak abstrakcyjne rozważania przedstawiam w formie realizmu metafizycznego, w którym przedstawienie myśli oparte jest na korelacji z naturą, będącą moim mistrzem, jak zadeklarował w XVII wieku Michelangelo Merisi znany jako Caravaggio. Ponieważ dla mnie sztuka i nauka są nierozerwalnym konglomeratem wspólnie umożliwiającym zrozumienie pojęcia filozofii, także forma moich obrazów stanowi zapis analityczny z moich artystycznych badań świata.

Bogumił Hoder, 2010

Artykuł w magazynie “Moje Miasto” napisany przez wiceprezesa ZPAP Okręgu Zielonogórskiego, artystę Igora Myszkiewicza.

ex03pict02Big

ex03pict03Big

ex03pict04Big

ex03pict05Big

ex03pict06Big

ex03pict07Big

ex03pict08Big

ex03pict09Big

ex03pict10Big

Please follow and like us:
Facebook
Facebook
Google+
Google+
http://hoderart.com/wystawy-i-wydarzenia/wystawa-w-zamknietym-kalejdoskopie/
LinkedIn
Instagram